Ubezpieczenie turystyczne

Dodatkowe ubezpieczenie od podróży?
Kolejny ukryty wydatek czy gwarancja spokoju i bezpieczeństwa?

Ustawa o usługach turystycznych nakazuje by w cenie wycieczki zakupionej w biurze podróży, nie ważne czy stacjonarnie czy przez internet w pakiecie umieścić podstawowe ubezpieczenie i tak też organizatorzy się do tego stosują, tylko aby cena wycieczki nie wzrosła zbyt drastycznie zwykle w pakiecie oferują możliwie najniższe ubezpieczenie, czyli tzw. podstawowe.
Zazwyczaj opiewa ono na sumy 40-60 tysięcy złotych i zwykle nas to zadowala bo wydaje się to całkiem spora kwota. Prawda?

Codziennie wydajemy pieniądze na różne sposoby, lubimy chodzić do kina, restauracji, pubu, czy do Zoo, zostawiamy tam zwykle od kilkudziesięciu a przy wypadzie z rodzina nawet do kilkuset złotych. A co gdy w biurze podróży jesteśmy pytani o dodatkowe ubezpieczenie? Kupujemy, czy uważamy ze to zbędny wydatek?
Jedziemy przecież na wakacje. nie po to by chorować czy się leczyć!
ale czy zawsze... ?

Na miejscu może okazać się zupełnie inaczej, często takie najniższe ubezpieczenie w cenie wycieczki starcza tylko na pokrycie podstawowych kosztów, nie starczy już na hospitalizacje czy transport i bywa że nasza podróż marzeń okazuje się po powrocie do domu koszmarem z kredytem o wartości nowego mieszkania a w skrajnych przypadkach domu...

Kogo z nas podczas wakacji nie spotkał problem rozstroju układu pokarmowego. Biegunka, ból żołądka, wymioty. Pół biedy jeżeli skończy się to dwudniowymi dolegliwościami i przejdzie po podaniu węgla czy innego dostępnego środka. Co jeżeli trwa to dłużej, do tego pojawia się gorączka, do hotelu zostaje wezwany lekarz? Po dwóch dnia wracacie do hotelu i znowu coś nas łapie i zaczyna się od nowa:  lekarz, karetka, kroplówka. Na szczęście pokrywa nam to podstawowe ubezpieczenie, ale jeżeli mamy pecha i nie skończy się to tylko na kilkudniowym pobycie w szpitalu to do domu wracacie z rachunkiem kilkuset, lub kilku tysięcy euro...

Dlaczego? Przecież byliśmy ubezpieczeni aż na 40.000zł!
Niestety ale nocleg w szpitalu potrafi kosztować nawet 600 -1100 Euro, a w skrajnych przypadkach nawet 3000 euro, kroplówka 40 - 60 Euro, przejazd karetką, jeżeli szpital jest blisko około 100 - 300 Euro gorzej jeżeli trzeba nas przewieść do szpitala oddalonego o kilkadziesiąt lub kilkaset kilometrów. Badanie krwi kolejne kilkadziesiąt Euro, koszt leków w szpitalu 150 - 300 Euro. a niestety byliśmy zmuszeni korzystać z tych przyjemności w opisanym przykładzie dwukrotnie. I nagle nasze podstawowe ubezpieczenie się kończy. ale dlaczego tak drogo skoro to zwykłe zatrucie pokarmowe? Leczeni jesteście zwykle w prywatnych placówkach medycznych przy kurortach turystycznych, więc wystarczy sobie przypomnieć jakie są ceny np. nad polskim morzem gdzie droższe są frytki, pocztówki, piwo itp. To dlaczego leczenie przy ośrodkach turystycznych ma nie być droższe. Wszyscy w takich miejscach chcą zarobić na turystach.
A przecież to zwykłe zatrucie pokarmowa, a niestety bywają gorsze przypadki, gdzie podstawowe ubezpieczenie nie pomoże.

Pracując w branży turystycznej, można usłyszeć o wielu przypadkach gdzie ubezpieczenie mogłoby komuś bardzo pomóc, oto kilka z nich:

Bywa ze żartujemy ze "nie jedziemy na wakacje po to by umrzeć", oczywiście ze nie. Ale tez nikt nie kupuje ubezpieczenia po to by umrzeć w pięknej scenerii na dalekiej wyspie lub przy basenie luksusowego hotelu. Jednak takie rzeczy się zdarzają... Mnie osobiście podczas wielu lat pracy zdarzył się jeden taki przypadek i na szczęście rodzina była dodatkowo ubezpieczona. Także pomimo tragedii możliwy był szybki i sprawny transport zwłok do Polski, jak również szybszy powrót rodziny. Oczywiście na koszt ubezpieczyciela.
Jednak nie wszystkie historie kończą się tylko na bólu po stracie bliskiej osoby...

"Do Grecji przylatuje para, pomimo nocnego lotu zaraz po przybyciu autokaru który przywiózł gości z lotniska do hotelu pan się pyta rezydenta o plażę. Zwykle po takiej podróży goście chcą się odświeżyć, zjeść śniadanie, poznać okolicę, odespać późny lot - ale Pan chce pływać, więc przedstawiciel biura informuje go gdzie znajduje się plaża oraz że uroki Grecji stoją przed nimi otworem. Trzy godziny później odbiera telefon - recepcja hotelu informuje, że klient właśnie się utopił. Ciało zabrała karetka. Myślicie ze to koniec tragicznych informacji? Niestety nie. To dopiero początek kłopotów, bo ubezpieczenie klienta pokrywa koszty przyjazdu karetki. Nie pokrywa kosztów pobytu w kostnicy, zakupu specjalnej trumny, ani transportu lotniczego zwłok. Zrozpaczona kobieta chce wrócić jak najszybciej do Polski, jednak za powrót do kraju także musi zapłacić z własnej kieszeni. Organizator widząc ogrom tragedii - "też przecież człowiek" wyjątkowo zgadza się na swój koszt umożliwić kobiecie wcześniejszy powrót do Polski ale bez trumny, bo jej transport kosztuje kilka tysięcy Euro. Kobieta zrozpaczona prosi o pomoc rodzinę, w ciągu kilku dni ( bo przecież koszty z dnia na dzień rosną) udaję się zebrać pieniądze, w sumie 9000 EURO! I ciało zostało przetransportowane do Polski a ubezpieczenie które pokryłoby wszystkie koszty to koszt zaledwie ok 48zł/ osoba przy tygodniowym pobycie.

Z perspektywy katalogów, zdjęć, opisów naszej wymarzonej podróży życie wydaje być takie lekkie i przyjemne. Zdecydowanie mniej lekko i przyjemnie zaczyna się robić gdy przed wylotem wydarzy się coś co uniemożliwi nam podróż.
Jednak przy propozycji dodatkowego ubezpieczenia z jakimi doradcy w biurach podróży się spotykają to stwierdzenie że "skoro już kupujemy wycieczkę to nie po to by na nią nie jechać" więc po co nam ubezpieczenie od rezygnacji!? Ludzie kupują wakacje niekiedy nawet na rok przed wylotem. Często nie chcą rozszerzać ubezpieczenia bo "przecież na pewno polecą", lub ci których na to stać, mówią że "najwyżej stracą". A przecież przed planowanym wylotem dużo się może zmienić: choroba, śmierć bliskiej osoby, utrata pracy lub najzwyczajniej w świecie w miedzy czasie coś się zmieni i nie będziemy mieć pieniędzy. Zdarzyło się już Wam coś podobnego? Mnie również też nie. Ale nie zmienia to faktu ze takie rzeczy się zdarzają.

"Pewnego dnia do biura przyszło małżeństwo z dwójką dzieci, mężczyźnie właśnie szykował się awans co za tym idzie polepszenie i tak dobrej już sytuacji finansowej. Chcieli to uczcić bardzo drogą egzotyczną wycieczką. Cena nie grała roli ale komfort i luksus, wycieczka miała się odbyć za kilka miesięcy więc na początek była potrzebna tylko zaliczka -  przeszło 10 000zł Padły propozycje o rozszerzeniu ubezpieczenia kosztów leczenia ale klienci twierdzili ze są zdrowi, młodzi, nic się nie może wydarzyć o ubezpieczeniu od kosztów rezygnacji nie było mowy - wycieczka miałabyć ukoronowaniem dobrego roku i zbliżającego się awansu, więc na pewno polecą. A jednak.
Firma w której szykował się awans wycofała się z rynku polskiego, więc pan pozostał bez pracy, znalezienie równie dobrej to kwestia kilku miesięcy, nie mieli na dopłatę więc musieli zrezygnować. Zaliczka pokryła koszty rezygnacji jednak 10.000zł przepadło... Ubezpieczenie które im zaproponowano, rozszerzone KL + koszty rezygnacji przy egzotycznej wycieczce wyniosło 288zł/os niby dużo, ale gdyby je wykupili nie straciliby 10.000zł i to w chwili gdy ich sytuacja finansowa się pogorszyła."

Niezwykle rzadko zdarza się by ktoś wykupił dodatkowe ubezpieczenie przy wycieczce kupionej na tzw. last minut, często wtedy nie szukamy dobrego kierunku, hotel też nie ma aż tak dużego znaczenia, najważniejsza jest cena a jeżeli cena ma być niska to opcja dokupienia dodatkowego ubezpieczenia nie wchodzi w grę bo przecież skoro wycieczka nas kosztuje 1500zł to 92zł za ubezpieczenie z kosztami rezygnacji w porównaniu do ceny wycieczki wydaje się nam bezsensownym wydatkiem.

"Do biura podróży przychodzi Pani w wieku około 40 - lat, chce kupić wycieczkę Last Minute, wylot za kilka dni pytam się jej czy chce wykupić dodatkowe ubezpieczenie podróży, rozszerzające to podstawowe i dające możliwość rezygnacji. Koszt 92 zł za osobę, Pani odmawia, nie zrezygnuje z wakacji - przecież za tydzień wylatuje, wychodzi szczęśliwa z podpisaną umową. Po kilku minutach słyszę dźwięk syren pogotowia. Okazuje się ze owa Pani wpadła pod auto chcąc przejść na druga stronę ulicy. Na szczęście dla niej skończyło się to tylko kilkudniową obserwacja w szpitalu i złamaniem nogi, na wakacje oczywiście nie pojechała ale organizator naliczył zgodnie z OWU 90% kosztów rezygnacji, które pokryłoby proponowane ubezpieczenie... "

Przy każdej wycieczce jak już pisałem wcześniej w pakiecie jest już podstawowe ubezpieczenie. Pokryje ono z pewnością drobne usługi medyczne pobyt w szpitalu przez kilka dni, ale jeżeli choroba lub wypadek któremu ulegniemy na wakacjach okaże się poważniejszy to niestety takie ubezpieczenie staje się nie wystarczające. Inną kwestią są wakacje All Inclusive, z pewnością nasza ulubiona opcja wyżywienia na urlopie, niewielu z nas jednak o tym wie, że jeżeli jesteśmy pod wpływem alkoholu a wydarzy nam się się cokolwiek to podstawowe ubezpieczenie nie pokryje nam żadnych opłat za leczenie. Jeżeli na wakacjach zamierzamy również poznawać smaki lokalnych i nie tylko lokalnych alkoholi ?? to wtedy dodatkowe ubezpieczenie które pokrywa KL po alkoholu także jest wręcz obowiązkiem.

Koszt takiego ubezpieczenia w zależności od długości pobytu to około 50-100zł przy tygodniowym pobycie (oczywiście są też znacznie droższe pakiety, wszystko zależy od tego jakie kierunki podróży wybieramy i jak wysoko chcemy być ubezpieczeni) Czy to dużo? Odpowiedzcie sobie na to pytanie sami, często więcej wydajemy na drobne przyjemności na mieście czy na wypad z rodziną do kina. Moim zdaniem warto dopłacić do wycieczki kilkadziesiąt złotych więcej od osoby i mieć spokojne wakacje a w razie potrzeby zapewnioną pomoc, niż wrócić z naszej wymarzonej wycieczki z kredytem na kilka, kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy.

Jeżeli ktoś jeszcze zastanawia się czy warto kupować dodatkowe ubezpieczenia opisze może o kilku rekordowych przypadka jakie jedno z największych towarzystw ubezpieczeniowych musiało wypłacić w ubiegłym roku.
Mauritius - wylew, koszty leczenia 289.000 zł
Turcja - objawy drętwienie nogi, Pani w końcu trafia do szpitala, diagnoza stwardnienie rozsiane koszty leczenia na miejscu 466.479 zł
Hiszpania - niegroźny z pozoru wypadek wypożyczonym samochodem, złamanie mostka, stłuczenie płuca. Finalnie rachunek wystawiony na 361.990 zł
Ci ludzie szczęśliwie byli ubezpieczeni, ale gdyby nie byli to wróciliby do Polski z kredytem o wartości mieszkania lub bardzo luksusowego auta...

Zastanów się czy jednak niewarto wybrać dodatkowego zabezpieczenia jakim jest ubezpieczenie.

 

Dostępne pakiety

  Bursztynowy Szafirowy Diamentowy Diament. Plus Diament. Premium
Ubezpieczenie kosztów rezygnacji z uczestnictwa w Imprezie turystycznej lub wcześniejszego powrotu z Imprezy turystycznej € 1 250 € 1 250 € 1 250 € 2 500 € 7 000
Ubezpieczenie kosztów leczenia oraz pomoc assistance € 40 000 € 60 000 € 80 000 € 120 000 € 120 000
Ubezpieczenie od utraty, kradzieży lub uszkodzenia bagażu podróżnego € 200 € 350 € 500 € 500 € 500
Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym za szkody na osobie € 50 000 € 80 000 € 100 000 € 100 000 € 100 000
Napad i kradzież przy bankomacie € 150 € 150 € 150 € 150 € 150
Ubezpieczenie od chorób przewklekłych Za opłatą dodatkowej składki
Uprawianie sportów ekstremalnych Za opłatą dodatkowej składki
Uprawianie sportów wysokiego ryzyka Za opłatą dodatkowej składki
Ubezpieczenie sprzętu sportowego Za opłatą dodatkowej składki

W ramach ubezpieczenia z AXA Assistance masz gwarancję

  • Profesjonalnej opieki medycznej oraz zwrotu ewentualnych kosztów związanych z leczeniem

  • Pomocy w przypadku konieczności wcześniejszego powrotu lub przedłużenia podróży

  • Możliwości przedłużenia ochrony ubezpieczeniowej w sytuacjach nagłych do 48h

  • Pokrycie kosztów poszukiwań oraz ratownictwa

  • Zwrotu kosztów wypożyczenia sprzętu narciarskiego oraz niewykorzystanego karnetu na wyciąg narciarski

  • Ochronę w przypadku amatorskiego uprawiania sportu m.in. narciarstwo, nurkowanie ze specjalistycznym sprzętem

 

10 zasad bezpiecznych podróży

Ogólne warunki ubezpieczenia

Oferty last minute

Formularz kontaktowy

Pozostało znaków:  1500